Branding dewelopera czy branding inwestycji – czym się różnią i co najpierw

Spis treści

Marka dewelopera i marka inwestycji to dwie różne rzeczy, które w briefach regularnie się zlewają. Efektem bywa logo firmy budowlanej naklejone na osiedle rodzinne albo inwestycja z pięknym wizerunkiem, za którym nie stoi żadna rozpoznawalna firma. Rozplątujemy: czym się różnią, kiedy wystarczy jedno i w jakiej kolejności budować oba.

Dwie marki, dwie różne obietnice

Marka dewelopera odpowiada na pytanie: komu powierzam pieniądze. Jej walutą jest zaufanie budowane latami - zrealizowane inwestycje, dotrzymane terminy, jakość wykonania, historia firmy. To marka, która zostaje, gdy inwestycja się sprzedaje i kończy.

Marka inwestycji odpowiada na inne pytanie: czy chcę tu mieszkać. Jej walutą jest obietnica miejsca: charakter okolicy, styl życia, atmosfera osiedla. Żyje krócej, ale w okresie sprzedaży pracuje intensywniej - to ją klient widzi na banerach, to jej nazwę wpisuje w Google.

Pomieszanie tych ról widać od razu: logo firmy z branży budowlanej nie opowie o zieleni między budynkami, a nastrojowy key visual osiedla nie odpowie na pytanie o wiarygodność wykonawcy.

Kiedy wystarczy marka dewelopera

Są sytuacje, w których osobna identyfikacja inwestycji to przerost formy. Mały projekt, krótki okres sprzedaży i lokalny rynek, na którym nazwa dewelopera coś znaczy - wtedy inwestycję można prowadzić pod marką firmy, dbając tylko o porządny standard materiałów: czytelny baner, spójna podstrona z wyszukiwarką lokali, komplet do biura sprzedaży.

Tak działa nasz klient PUBR - bydgoski deweloper i generalny wykonawca z historią sięgającą lat 50. Jego inwestycje noszą nazwy adresów: Bydgoska 19, Rycerska 9, Siedlecka 117, a sprzedaż niesie marka firmy, znana na lokalnym rynku od dekad. Zaprojektowaliśmy dla PUBR stronę firmową z prezentacją inwestycji - bez osobnych identyfikacji, bo w tym modelu byłyby nadmiarem.

Strona główna serwisu dewelopera PUBR z prezentacją inwestycji Bydgoska 19 - strona internetowa dewelopera

Warunek jest jeden: marka dewelopera musi być realnie zbudowana. Jeśli firma jest nowa albo nieznana na danym rynku, nie ma czego użyczyć inwestycji - i wtedy ciężar przenosi się na markę miejsca.

Kiedy inwestycja potrzebuje własnej identyfikacji

Własna identyfikacja inwestycji ma sens w trzech typowych sytuacjach. Po pierwsze, skala: osiedle wieloetapowe, sprzedawane latami, potrzebuje tożsamości, która uniesie długą komunikację. Po drugie, wyrazisty charakter miejsca: lokalizacja nad wodą, projekt z mocną architekturą, koncepcja osiedla, którą da się opowiedzieć - to kapitał, który przepada, jeśli inwestycja nazywa się jak firma.

Po trzecie, pozycjonowanie inne niż dotychczasowe realizacje dewelopera. Firma znana z segmentu popularnego, wchodząca w projekt o wyższym standardzie, potrzebuje marki inwestycji, która ten poziom zakomunikuje - i odwrotnie.

Najlepiej widać to na przykładzie Arkada Invest, dla którego zaprojektowaliśmy identyfikacje dwóch inwestycji: Aspire i Nowe Flisy. Ten sam deweloper, dwa zupełnie różne charaktery. Aspire mówi językiem nowoczesnej architektury, Nowe Flisy opowiadają o kanale, zieleni i spokojnym, rodzinnym miejscu - sygnet łączy elewację, światło i wodę w formie okna. Jedna wspólna marka nie uniosłaby obu tych obietnic naraz.

Strona główna inwestycji ASPIRE Bydgoszcz na ekranie MacBooka - identyfikacja i strona internetowa inwestycji, Arkada Invest
Billboard inwestycji Nowe Flisy z logotypem - identyfikacja wizualna inwestycji deweloperskiej, Arkada Invest

Ten sam mechanizm zadziałał przy inwestycji Palladium dla IQ Development - własna identyfikacja zakomunikowała poziom premium, a inwestycja stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych w Bydgoszczy.

Najczęstszy błąd: niespójność między markami

W praktyce najwięcej szkody robi nie brak którejś marki, tylko rozjazd między nimi. Inwestycja komunikowana jako podwyższony standard, a materiały wyglądające przypadkowo - to jeden z trzech błędów, które widzimy najczęściej przy analizach stron deweloperów. Klient porównuje obietnicę z wizerunkiem i gdy się nie zgadzają, przestaje wierzyć obietnicy.

Działa to też między poziomami: jeśli deweloper ma dopracowaną markę firmową, a inwestycję prowadzi na materiałach z przypadku, kontrast obniża obie. Spójność nie oznacza identyczności - marka inwestycji może mówić własnym językiem, ale poziom staranności musi być wspólny.

Kolejność w praktyce

Jeśli budujesz od zera, kolejność jest naturalna: najpierw porządna baza marki dewelopera (logo, podstawowe materiały, strona firmowa), potem identyfikacje kolejnych inwestycji, które z tej bazy korzystają albo świadomie od niej odchodzą. Jeśli firma już działa, decyzję podejmuje się per inwestycja, według kryteriów wyżej: skala, charakter miejsca, pozycjonowanie.

Niezależnie od wariantu identyfikacja powstaje przed stroną i materiałami - jest bazą, z której wszystko dalej wynika, od baneru na ogrodzeniu po wyszukiwarkę mieszkań.

Podsumowanie

Marka dewelopera buduje zaufanie do firmy, marka inwestycji sprzedaje miejsce. Mały projekt pod silną marką firmy obejdzie się bez własnej identyfikacji; duża lub wyrazista inwestycja potrzebuje jej niezależnie od segmentu. A wspólnym mianownikiem zawsze jest spójność - bo klient ocenia obie marki jednym spojrzeniem.

Projektujemy identyfikacje inwestycji z intencją, nie z ozdobników - zakres i proces opisaliśmy tutaj: identyfikacja wizualna inwestycji deweloperskiej. Pełną ofertę dla deweloperów znajdziesz na stronie: inwestycje deweloperskie. Zastanawiasz się, którego wariantu potrzebuje Twój projekt? Umów bezpłatną konsultację.